To był 6 czerwca moje urodziny . Wstałam chyba lewą nogą bo nie wiem czemu ale byłam strasznie wkurzona ; / . Poszłam jak zwykle się wykąpać . Nagle zadzwonił mój telefon . Była to moja przyjaciółka Ola .
-Hej , Alex .
-Hej Ola , coś się stało że dzwonisz ?
-Tak !!!! Nie uwierzysz za tydzień będzie koncert Justina Biebera!!!!
Oby dwie zaczęłyśmy krzyczeć ze szczęścia , ponieważ go kochałyśmy lecz Ola kochała bardziej Christiana.
Ja nagle urwałam - O kurwa !
-Co się stało zapytała Ola ?!
-Nie mamy przecież biletów ;(
-Już o tym pomyślałam ;p
-Masz je ?!
-Tak , kupiłam na allegro z resztą jak zawsze wszystko na allegro xD
Śmiałyśmy się.
-Muszę kończyć , spotkamy się za 2 godziny w parku ?
-Tak .
*koniec rozmowy*
Nagle humor mi powrócił . Wyszłam z wanny , wysuszyłam włosy , ubrałam się i włączyłam tt i fejsa .
2 godziny później ....
-Cześć .
-Cześć.
*Przytuliłyśmy się*
-Co u ciebie ? zapytała Ola
-A spoko , a u ciebie ?
-Nie zbyt , chodź jestem szczęśliwa z powodu koncertu .. Oli poleciała łza po policzku ..
-Czemu , co się stało ? !
-Maciek , mnie zostawił dla Karoliny , mojej kuzynki .. Ola zaczęła płakać ...
Przytuliłam ją .
-Wiesz co by mnie pocieszyło ?
-Nie , co ?
-Zobaczyć , Christiana na żywo ..
-Ta a ja Justina ...
-To może przyjdziesz do mnie na noc ? zaproponowała Ola .
-Dobrze to choćmy do mnie po rzeczy .
Poszłyśmy a po drodze nuciłyśmy sobie Baby Justina.
______________________________________________________________________
Pozdrawiam Olę ;**** Dopiero 1 rozdział zaraz 2 będę pisać póki mam wenę .
Ślicznie <333 Bardzo mi się podoba pisz dalej ; **
OdpowiedzUsuń